Singielka czy Stara Panna?

 kat. kobiecosć

Dziś pomówmy o krzywdzących stereotypach…

Współczesna „stara panna” to nie babochłop ze szczeciną na łydkach, ale aktywna, atrakcyjna i inteligentna kobieta, która doskonale funkcjonuje na bezlitosnym zawodowym rynku. Jeździ dobrym samochodem, zarabia powyżej średniej krajowej i …wciąż musi zmagać się ze stereotypami.

 

Dawno, dawno temu bycie starą panną urastało do problemu społecznego. W XIX -wiecznej Anglii planowano nawet masową wywózkę starych panien do kolonii. Dziś singielki też nie mają łatwo. Może nie są narażone na tak rażący ostracyzm społeczny jak parę dekad temu, ale wciąż muszą walczyć z licznymi stereotypami. Kiedy mówisz, że jesteś sama z wyboru –ludzie patrzą z politowaniem zadając sobie pytanie: feministka? Lesbijka? Pewnie nikt jej nie chciał. Kiedy mówisz, że cenisz wolność – dowiesz się, że jesteś egoistką i egocentryczką. Jeśli ma wielu partnerów seksualnych – jest puszczalską i latawicą. Jeśli w ogóle nie ma partnera – jest sfrustrowaną starą panną, która, kiedy ma gorszy dzień, często słyszy: „widać, że dawno chłopa nie miała”. Najgorzej, kiedy singielka jedzie do domu rodzinnego na święta. Fakt, że nie ma narzeczonego, martwi mamę, tatę, ciocię i panię Helę z drugiego piętra.

 

Samotna kobieta zawsze wywołuje sporo kontrowersji. Według Ellen Kay Trimberger, autorki książki „Nowa singielka”, to kultura sugeruje nam, że warunkiem ludzkiego szczęścia jest znalezienie swojej drugiej połówki. – Ania pochodzi z małej miejscowości na Pomorzu. Jest 35-letnią atrakcyjną, wykształconą kobietą, pracuje w stolicy. W rodzinie uchodzi za starą pannę, choć jak sama podkreśla – to określenie ją boli i wcale do niej nie pasuje.
– Uważam się za kobietę wolną. Rani mnie obiegowa opinia, że jak się jest samemu, to dlatego, że żaden facet mnie nie chciał. Miałam propozycje małżeńskie, ale nie skorzystałam, bo tego nie czułam. Ale to mój wybór. Być może dla większości kobiet rodzina jest obszarem największego szczęścia, ale nie dla mnie – mówi Ania.

 

Współczesne kobiety, w przeciwieństwie do swoich rówieśniczek sprzed kilku dekad, nie mają parcia na szybkie zamążpójście. Jesteśmy bardziej samowystarczalne, mężczyzna nie jest już tym, który na zapewnić byt nam i naszym dzieciom. Brak partnera nie oznacza, że nasze życie jest niepełne, nieatrakcyjne. Dziś nie trzeba być żoną i matką by być kobietą. Czekanie na rycerza ba białym koniu nie jest już dziś sposobem na szczęśliwe życie. Co ważne podkreślenia, bycie singielką wcale nie oznacza, że jest się samotną. Singielka jest sama, ale nie samotna. Niestety, w polskiej rzeczywistości wciąż pokutuje mit, że kobieta bez mężczyzny to jak wybrakowany towar na sklepowej półce. Ale póki świat zaprojektowany jest dla par, bycie singielką nie jest i nie będzie łatwe.

pozdrawiam

Adept

Najnowsze posty
Komentarz
  • Anka z Wenus
    Odpowiedz

    mam 34 lata jestem singielką z wyboru. Nie chce mi się na razie z nikim wiązać. Cieszę się życiem i ciałem oraz rozwijam swoją mała firmę?

    Dlatego po co mi mąż?

    Dlatego z rodziną widzę się tylko na Boże Narodzenie. Ciągłe pytania „kiedy?” albo „co z wnukami” i docinki z ich strony kontra widok moich pracownic (szczególnie tych młodszych) narzekających na małżonka… wole bawić się i spełniać swoje najskrytsze fantazje seksualne.

Zostaw komentarz

Zacznij wpisywać i wciśnij enter żeby wyszukać

Odkryj Sekrety Mężczyzn, o Których Nigdy Nie Dowiesz się z Mediów ani od Koleżanek

  • Niepublikowana Formuła Wierności Faceta
  • Jak Zdobyć i Rozkochać w Sobie Mężczyznę
  • Jak Go Sobie Wychować, aby Spełniał Twoje Potrzeby

Odkryj Sekrety Mężczyzn, o Których Nigdy Nie Dowiesz się z Mediów ani od Koleżanek

  • Niepublikowana Formuła Wierności Faceta
  • Jak Zdobyć i Rozkochać w Sobie Mężczyznę
  • Jak Go Sobie Wychować, aby Spełniał Twoje Potrzeby